NA NARTY KAMPEREM – CZY TO DOBRY POMYSŁ?





ZIMOWY WYJAZD KAMPEREM W GÓRY


NA NARTY KAMPEREM – CZY TO DOBRY POMYSŁ?




Ci, którzy uwielbiają białe szaleństwo, zapewne już teraz planują zimowy wypad w góry. Poszukują hoteli lub prywatnych kwater, porównują ceny, sprawdzają atrakcje dostępne w rozmaitych lokalizacjach. Są też tacy, którzy pragną uniezależnić się od typowych ośrodków wypoczynkowych – ci wybierają się na narty kamperem; własnym lub z wypożyczalni.

Wyjazd w góry równie często wiąże się z wielkimi nadziejami, jak i z wielkim zawodem. Pomijając już fakt, że zastane na miejscu kwatery mogą prezentować się znacznie gorzej niż na zdjęciach, problemem bardzo często okazuje się pogoda. Zdarza się, że w danym miejscu śniegu jest za mało, by można było sobie poszusować, choć kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów dalej warunki są już co najmniej dobre.

Co więc robić? Pozostaje nam dojeżdżać codziennie z miejsca naszego noclegu do miejscowości, w której warunki pogodowe i narciarskie są dużo lepsze. Tracimy czas, tracimy paliwo na dojazdy, ale w ten sposób ratujemy nasze zimowe marzenia. Czy może być inaczej?

Apartament na kołach

– Znam sposób na rozwiązanie tego problemu. To wyjazd kamperem, który pozwoli nam na pełną niezależność i swobodę – podpowiada Piotr Kozłowski z portalu Camprest.com.

Dla wielu osób taki pomysł może być zaskakujący. Nocleg w samochodzie zimą kojarzy się z zimnem i niewygodą. Poza tym co z higieną lub z suszeniem ubrań? W rzeczywistości jednak nie ma się czego obawiać. Kamper to pojazd wyposażony lepiej niż niejeden apartament w alpejskich kurortach. W samochodzie tego typu znajdziemy wszystkie potrzebne udogodnienia, w tym ogrzewanie, wodę, kuchnię, prysznic, toaletę, wygodne łóżka, a czasem nawet telewizor z anteną satelitarną czy też ekspres do kawy.

KAMPEREM W GÓRACH
KAMPEREM W GÓRACH

– Kamper, który wybierzemy na zimowy wyjazd powinien być pojazdem całorocznym. To znaczy takim, który ma podwójną podłogę z podgrzewanymi zbiornikami na wodę oraz odpowiednią izolację termiczną, żeby za szybko się nie wychładzał. Jeżeli ktoś nie ma swojego kampera, w Polsce działa obecnie wiele wypożyczalni, które dysponują pojazdami przystosowanymi do warunków zimowych. W dodatku zimą ceny wynajmu są dużo korzystniejsze niż latem – wyjaśnia Piotr Kozłowski.

Tanio i mobilnie w camper-parku

Załóżmy, że wypożyczyliśmy kampera i upatrzyliśmy sobie ciekawy rejon w Alpach. Co dalej? Otóż w większości resortów narciarskich w Europie znajdują się specjalne camper-parki, w których znajdziemy miejsce dla naszego pojazdu. Będziemy tam mogli nie tylko przenocować, ale także spuścić ścieki oraz napełnić zbiorniki z wodą czystą. Jest również możliwość podłączenia kampera do prądu w celu naładowania akumulatorów.

Korzystanie z udogodnień camper-parków wiąże się zazwyczaj z opłatami, ale w porównaniu z cenami w hotelach, są one znacznie mniej odczuwalne. Cena za jedną dobę postoju zazwyczaj oscyluje w granicach 5-20 EUR. Co ważne, miejsca te znajdują się zazwyczaj w ścisłym sąsiedztwie głównych wyciągów lub centrów górskich miasteczek. W związku z tym, podróżując kamperem możemy zapewnić sobie bardziej dogodną lokalizację niż w niejednym ośrodku wypoczynkowym.

Jednak największym plusem podczas wyjazdu na narty kamperem jest możliwość zmiany miejsca w wybranym przez nas czasie. Jeżeli stwierdzimy, że warunki narciarskie nie są idealne, a z internetu dowiemy się, że w miejscowości obok spadł śnieg, wystarczy uruchomić silnik i ruszyć w drogę.

Zimowy camping z atrakcjami

Możemy także wybrać się na doskonale wyposażony zimowy camping. W Austrii, Włoszech czy Szwajcarii takich miejsc jest wiele, a oferują one znacznie więcej atrakcji niż camper-parki.

Np. austriacki Camping Sölden zlokalizowany jest na wysokości 1500 m. n.p.m, zaraz przy przystanku kolejki linowej, 200 metrów od parku zabaw i 1600 metrów od parku wodnego. Na samym campingu znajdziemy m.in. krytą ściankę wspinaczkową, saunę, ogrzewane pomieszczenie na narty i buty, monitorowaną piwnicę na rowery, a nawet miejsce do przewijania niemowląt oraz prysznic dla psów.

Jednak w porównaniu z camper-parkami na campingu ceny są zazwyczaj wyższe, a dostępność wolnych miejsc może być bardziej ograniczona. Dlatego lepiej zawczasu dokonać rezerwacji, np. wyszukując dany camping w wyszukiwarce Camprest.com.

– Poprzedniej zimy właśnie w Sölden testowaliśmy kamper polskiej marki Globe-Traveller. Test wypadł bardzo udanie, camping także okazał się bardzo wygodny. Gdybyśmy jednak nie zarezerwowali wcześniej miejsca, mielibyśmy problem z postojem, ponieważ wszystkie 100 miejsc było zajętych – mówi Piotr Kozłowski.

Zimowe campingi znajdziemy także m.in. w Niemczech i we Włoszech. Są miejsca, w których poza pięknymi widokami i doskonałymi warunkami dla narciarzy, czekać będą na nas skutery śnieżne, czy też gokarty przystosowane do jazdy po lodzie. Możliwych atrakcji jest całe mnóstwo.

Warto także zauważyć, że podróżując kamperem, będziemy mogli odwiedzić kilka ciekawych miejsc podczas jednego wyjazdu, i to bez konieczności kilkukrotnego przepakowywania bagaży i sprzętu sportowego pomiędzy samochodem a hotelem. Wszystko, czego potrzebujemy, zmieścimy w kamperze. A zima może okazać się świetnym czasem, by być może po raz pierwszy w życiu poczuć wolność, jaką dają podróże w „hotelu na kołach”.

 W GÓRACH
W GÓRACH

źródło: Camprest.com. Źródło ilustracji: Camprest.com




PRZEPIS NA GULASZ WĘGIERSKI Z KOCIOŁKA ŻELIWNEGO Z OGNISKA




PRZEPIS NA GULASZ WĘGIERSKI Z KOCIOŁKA ŻELIWNEGO Z OGNISKA


PROSTY SPRAWDZONY PRZEPIS NA GULASZ WĘGIERSKI W KOCIOŁKU ŻELIWNYM Z NAD OGNISKA


 




Gulasz węgierski, to potrwa idealnie nadająca się do przygotowania w żeliwnym kociołku nad ogniskiem. Wyśmienite danie na gorąco na biwak. Stosunkowo łatwe w przygotowaniu jedzenie, które zaspokoi głód każdego biwakowicza.

 

JAK ZROBIĆ GULASZ WĘGIERSKI

Najpierw do kociołka dodajemy odrobinę smalcu lub tłustego boczku i czekamy chwilę aż się roztopi. Gdy dno kociołka jest już natłuszczone, to wrzucamy pokrojone w kostkę mięso. Najlepsza jest dziczyzna, ale dobra jest także wołowina i wieprzowina. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby pomieszać różne gatunki mięs co dodatkowo urozmaici smakowo nasze danie. Mięsa musi być dużo, tak, aby w każdej porcji było co najmniej 10 kawałków. Oczywiście może być więcej lub mniej – wedle uznania.




Do obsmażanego mięsa dodajemy posiekaną drobno cebulę, a gdy cebula już nam się zeszkli, to dosypujemy paprykę w proszku – dużo papryki, skoro gulasz węgierski, to musi być pikantny. Mieszamy i zalewamy wodą. Do smaku można także dodać kostkę rosołową – warzywna albo wołowa.

OGNISKO I WĘGIERSKI GULASZ Z KOCIOŁKA ŻELIWNEGO
OGNISKO I WĘGIERSKI GULASZ Z KOCIOŁKA ŻELIWNEGO


Po chwili dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i marchewkę, ale marchewki nie za dużo żeby nasz gulasz nie miał słodkiego posmaku. Doprawiamy pieprzem i solą no i niech to wszystko się dusi do momentu, aż ziemniaki będą już miękkie. Gdy ziemniaki mamy już miękkie, to dodajemy koncentrat pomidorowy albo pasta paprykowa. Teraz czas dorzucić do kociołka grubo pokrojone pieczarki oraz pokrojoną w kostkę paprykę.

Na koniec pozostaje nam poczekać jeszcze około 20 minut i gulasz gotowy.

SMACZNEGO 🙂

MCH 2017


ZNASZ LEPSZY PRZEPIS NA GULASZ Z KOCIOŁKA? MOŻESZ GO ZOSTAWIĆ PONIŻEJ W KOMENTARZU


BIWAK NAD BAJKAŁEM | FILM




BIWAK NAD BAJKAŁEM • 19-21 MAJ 2017 | FILM


MAJOWY WEEKEND NAD JEZIOREM BAJKAŁ W POBLIŻU WROCŁAWIA


 




Majówka 2017 nad wrocławskim Bajkałem nas ominęła, bo jezioro wylało (film) i był kiepski dojazd (tym razem byliśmy autem osobowym). Dlatego pobyliśmy tam tylko kilka godzin tuż na początku jak się wjeżdża na Bajkał, zrobiliśmy szybkie ognisko, po kiełbasce, po drugiej i trzeciej, małe rozeznanie z terenem i do domu. Jak widać poniżej ognisko skromne…




Mini ognisko – Majówka 2017

Jednak jeszcze zdążyliśmy nadrobić majówkę i pojawiliśmy się tam w połowie maja.

Jak tylko spotkaliśmy się przed samym wyjazdem na biwak (około 12.00), to stosunkowo szybko udało nam się opuścić miasto i wyjechać w drogę, bo już po jakiś trzech godzinach ;] i po drodze godzina czekania na stacji paliw na robaki – kto był, ten wie o co chodzi 😛

Gdy już zajechaliśmy na miejsce, zaparkowaliśmy przyczepkę kempingową, rozbiliśmy namiot i rozłożyliśmy resztę klamotów przeszliśmy do rzeczy, czyli do rozpalania grilla i pieczeniu mięsa. Ognisko i jedzenie z kociołka było na drugi i trzeci dzień.




Długo by pisać jak było nad Bajkałem, ale po co skoro jest streszczenie w filmie ;] Pogoda dopisała, mieliśmy gości, ryby nie brały, jedzenie z kociołka wyborne. Ogólnie biwak wypadł przyzwoicie. 

BIWAK NAD BAJKAŁEM • 19-21 MAJ 2017
BIWAK NAD BAJKAŁEM • 19-21 MAJ 2017

Więcej zdjęć z tej wyprawy (i innych) tutaj.

MCH 2017


JEZIORO BAJKAŁ [ WROCŁAW ] – WYRAŹ SWOJE OPINIE PONIŻEJ W KOMENTARZU


JESIENNA WYPRAWA NAD WODĄ – RZEKA ODRA | FILM




JESIENNA WYPRAWA NAD WODĄ – RZEKA ODRA | FILM


LISTOPADOWY WEEKEND NAD BRZEGIEM RZEKI. MIEJSCE: RATOWICE, W POBLIŻU WROCŁAWIA


 


 


Listopadowy weekend w doborowym towarzystwie z lekko mroźną temperaturą, dużym (później się okazało, że za małym) zapasem Gorzkiej i gorącym jedzeniem z ogniska nad samym brzegiem Odry. Dwa dni dobrej zabawy, które zbyt szybko przeminęły. Jedynym minusem na tej wyprawie było to, że ryby nie chciały brać. Prawdopodobnie ryby nie były głodne i niestety obeszło się bez zupy rybnej i pieczonej rybki z ogniska.

Cały czas coś się robiło i nie było czasu na nudę. Jedni przygotowywali drewno na ognisko, inni szykowali jedzenie do kociołka, a jeszcze inni polewali i dokumentowali to wydarzenie. Jak już się ogarnęło te najważniejsze sprawy, to później już była tylko zabawa.

Mimo małego mrozu, to temperatura była bardzo fajna jak na listopadową porę, a przy ognisku to można było w koszulce siedzieć. Oprócz wspomnianych ryb, a właściwie ich braku, to jeszcze słońca zabrakło, ale brak słońca nie miał wpływu na to żeby dobrze się bawić i miło spędzić biwak nad rzeką.

Nocleg mieliśmy w przyczepie kempingowej, do której przenieśliśmy imprezę jak był większy mróz, a w żyłach nie dominowała już krew…

Wyprawa odbyła się 12 i 13 listopada i ten dwudniowy pobyt nad wodą trzeba zaliczyć do udanych – jedna z lepszych wypraw w nieznane w tym roku!

BIWAK NAD RZEKĄ ODRA
BIWAK NAD RZEKĄ ODRA

Autorem treści jest MCH


JESIENNA WYPRAWA NAD RZEKĄ ODRA | WYRAŹ SWOJĄ OPINIE – WYPOWIEDZ SIĘ PONIŻEJ W KOMENTARZU


JESIENNY BIWAK NAD ODRĄ I SMACZNE KURCZAKI Z OGNISKA | FILM




JESIENNY BIWAK NAD ODRĄ I SMACZNE KURCZAKI Z OGNISKA | FILM


MIEJSCE: ZALEW NAD RZEKĄ ODRA • RATOWICE • OKOLICE WROCŁAWIA




Pierwsze dwa dni października 2016 trzeba zaliczyć do udanych. Pogoda dopisała, pływanie pontonem po Odrze zaliczone, jedzenie z grilla i ogniska przetrawione i wydalone, a menu było nie byle jakie. Oprócz grillowanych szaszłyków w formie luźnej na brytfannie, kiełbasek i karkówki, były także pieczone kurczaki z ogniska. Na poniższym zdjęciu widać jak się smakowicie prezentują. Dziewczyny się postarały – kury nioski były idealnie doprawione. Naprawdę Ewa z Łukaszem tutaj się postarały, także pod względem jedzenia było całkiem przyzwoicie.
Temperatura ognia była wyważona idealnie, dym z ogniska leciał prosto na kurczaki, a nam w tle przygrywała muzyka, świergot ptaków, stukot szkła, szumy i piszczenie w uszach…

Jednak żeby były kurczaki z ogniska, to musi być i drewno na to ognisko. Jak zwykle przydało się znowu auto i linka (taśma). Zbyt daleko od obozowiska upolowaliśmy gałąź żeby ją wlec we trzech, a lekka nie była. Jedna gałąź starczyła na wielogodzinne ognisko, a nawet jeszcze zostało co też resztę schowaliśmy na kolejny wypad na kemping.

PIECZONE KURCZAKI Z OGNISKA
PIECZONE KURCZAKI Z OGNISKA

Przygotowanie pontonu Kolibri do pierwszego rejsu po Odrze

PONTON KOLIBRI
PONTON KOLIBRI

 

NIEWIELKI FRAGMENT ZALEWU W RATOWICACH NAD ODRĄ, OKOLICE WROCŁAWIA
NIEWIELKI FRAGMENT ZALEWU W RATOWICACH NAD ODRĄ, OKOLICE WROCŁAWIA

Zalew w Ratowicach jest jeszcze bardziej dziki od zalewu w Kamieńcu Wrocławskim do którego jeździmy najczęściej. Wydaje się rzadziej odwiedzanym miejscem przez turystów i wędkarzy co ma swoje plusy. Już niedługo kolejny biwak nad Odrą w pobliżu Wrocławia i kolejny film być może z jeszcze lepszym materiałem!

Odnośnie filmu

1. Muzyka nie została poddana masteringowi (brak chęci), dlatego nie zaleca się słuchania jej zbyt głośno, a najlepiej będzie jak wyciszysz dźwięk 😀
2. Jak chcesz dokładniej przypatrzyć się zdjęciu, to pamiętaj, że zawsze możesz zapauzować nagranie

Autorem treści jest Miłosz Chrapek

JEDZENIE NA BIWAKU – CO MOŻNA ZJEŚĆ SMACZNEGO NA KEMPINGU POD NAMIOTEM | FILM




JEDZENIE NA BIWAKU – CO MOŻNA ZJEŚĆ SMACZNEGO NA KEMPINGU POD NAMIOTEM


KOPYTKA – NIECODZIENNE JEDZENIE W TERENIE



Będąc na biwaku kilka dni marzy się czasem domowe jedzenie. Dlatego tym razem postanowiliśmy zjeść coś, czego jeszcze nie jedliśmy na kempingu. Nasz kucharz – Łukasz, zaproponował na obiad kopytka. Nikt się wobec tej propozycji nie sprzeciwił, bo ileż można jeść w kółko smażone, pieczone i wędzone ryby, kurczaki, ziemniaki z ogniska, zupy rybne, warzywne, kiełbaski, karkówki, całe świnie z rusztu… A, że całkiem przypadkowo mieliśmy na kempingu mąkę, ziemniaki i jaja (kurze), to tym bardziej i czym prędzej krzyknęliśmy wspólnie „no jedziesz kucharz z tymi kopytami”. Bardzo się ucieszył, to mu schlebiło.

Od samego przygotowania składników na kopytka, aż do samej ich konsumpcji minęło jakieś 30 minut (wydalaliśmy po jakiejś dobrej godzinie). Także wcale tak długo nie zeszło ze zrobieniem kopytek, a naprawdę warto było czekać te kilkadziesiąt minut, bo nawet dobre były!

Na filmie nie widać całej procedury produkcji kopytek, ale nawet Wojciech Modest Amaro, Magda Gessler i Robert Makłowicz by się nie powstydzili takich zwinnych rączek! Wbrew pozorom ubijanie ciasta nie jest takie proste, trzeba mieć odpowiednie wyczucie w kopytach yyy t.zn. w palcach, żeby ciasto miało odpowiednią konsystencję! To także wpływa na smak kopytek, szybkość ruszania żuchwą, jak i sam stolec. Nikt nie miał zatwardzenia czy też sraczki. Średni czas kucania w krzakach, to cztery minuty, czyli w normie.

KROJENIE ZIEMNIAKÓW
KROJENIE ZIEMNIAKÓW

W najbliższym czasie pojawą się tu również przepisy na te biwakowe kopytka 😉

Autorem treści jest Miłosz Chrapek

KURS SURVIVALU W TERENIE – METODY PRZETRWANIA SAS W LESIE | WIDEO PORADNIK




KURS SURVIVALU W TERENIE – METODY PRZETRWANIA SAS W LESIE | WIDEO PORADNIK


CO JEST CELEM SZTUKI PRZETRWANIA? CO JEST POTRZEBNE I JAK PRZETRWAĆ, PRZEŻYĆ W LESIE, W GÓRACH, NA WYSPIE? TEGO DOWIESZ SIĘ Z KURSU PRZETRWANIA ZAWARTEGO W PONIŻSZYM FILMIE




Celem sztuki przetrwania jest utrzymanie się przy życiu w okolicznościach nadzwyczajnych w dowolnym miejscu na ziemi. Są to umiejętności przydatne nie tylko wędrowcom obozującym od gołym niebem alpinistom czy pilotom, ale dosłownie każdemu człowiekowi młodemu czy staremu, ponieważ każdy może znaleźć się w sytuacji wymagającej walki o przeżycie. Im większą wiedzą na ten temat dysponujemy, tym większa jest nasza ufność we własne siły i zdolność do osiągnięcia pewności siebie.

Przedstawiony tu kurs zapewni Ci nie tylko wolę, ale także sposoby przezwyciężania trudności. Lofty Wiseman służył w elitarnej formacji armii brytyjskiej Special Air Service (SAS) przez 26 lat. Przez długi czas uczył się z pierwszej ręki technik przetrwania w Arktyce, na pustyni i w dżungli w takich miejscach jak: Malaje, Borneo, Eden, Belize czy Kenia i stał się czołowym instruktorem survivalu w SAS. Po odejściu ze służby Lofty założył w Anglii szkołę survivalu, do której uczestniczą podróżnicy ze wszystkich stron świata.




W roku 1966 ukazała się książka Lofty Wiseman Podręcznik Survivalu SAS, która zdobyła drugą pozycję na liście bestsellerów wydawniczych w Wielkiej Brytanii. Do chwili obecnej przełożono książkę na siedem języków. Oprócz tej działalności Lofty Wiseman pracował w charakterze konsultanta zwalczania przestępczości wielkich korporacji, agencji ochrony sił zbrojnych najbardziej rozwiniętych państw na całym świecie.

METODY PRZETRWANIA PRZEZ BRYTYJSKIE ODDZIAŁY SPECJALNE SAS – CZĘŚĆ 1
Pierwsza część filmu na temat szkolenia w warunkach terenowych obejmuje m.in. budowę szałasu, schronu, budowa legowiska polowego, rozpalanie ogniska w każdych warunkach, destylacja wody i inne

SPOSOBY PRZETRWANIA PRZEZ BRYTYJSKIE ODDZIAŁY SPECJALNE SAS – CZĘŚĆ 2
Druga część filmu na temat szkolenia w warunkach terenowych obejmuje m.in. jak zdobywać pożywienie, jakie rodzaje żywności możemy znaleźć na odludziu, co można jeść a czego należy unikać, jak łowić ryby bez wędki, techniki polowań na zwierzęta, patroszenie ryb, oprawianie, patroszenie dzikich kaczek, przyrządzanie potraw w piecu ziemnym, konserwowanie żywności na wędrówkę, jak orientować się w terenie i inne ciekawostki związane z walką o przetrwanie.






JAK PRZTRWAĆ PRZEŻYĆ W LESIE W GÓRACH NA WYSPIE | WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ – WYPOWIEDZ SIĘ PONIŻEJ W KOMENTARZU


PRZYCZEPY KEMPINGOWE DLA DZIECI




PRZYCZEPY KEMPINGOWE DLA DZIECI NA BIWAK


TOYOTA CAMATTE: PRZYCZEPA KEMPINGOWA DLA DZIECI

 




Z myślą o twórczej wyobraźni dzieci Toyota stworzyła pojazd z serii Camatte.

Przyczepa kampingowa Camatte Capsule zadebiutowała na targach zabawek International Tokyo Toy Show 2016. Można w niej z łatwością ustawiać elementy wyposażenia wnętrza, trochę tak jakby się budowało z klocków. Różnica między Camatte a Lego jest jednak zasadnicza – pojazdy Camatte są na tyle duże, żeby dzieci i ich rodzice mogli się w nich swobodnie zmieścić. Przyczepa ma 3785 mm długości, 1500 mm szerokości i 1845 mm wysokości.




Toyota chce zarazić najmłodszych miłością do samochodów, dlatego w 2012 r

TOYOTA CAMATTE: PRZYCZEPA KEMPINGOWA DLA DZIECI
TOYOTA CAMATTE: PRZYCZEPA KEMPINGOWA DLA DZIECI

oku rozpoczęła produkcję serii Camatte. Nazwa Camatte pochodzi od japońskich słów oznaczających „troskę o innych” i „troskę o samochód”.

Aż do ubiegłego roku podczas każdej edycji Tokyo Toy Show firma pokazywała samochody, w których dzieci mogły zmieniać wygląd zewnętrzny dzięki wymiennym panelom. W tym roku zabawka umożliwia eksperymenty z organizacją wnętrza.

Na stoisku Toyoty obok przyczepy zostaną wystawione pojazdy, które miały premiery na poprzednich edycjach International Tokyo Toy Show – Camatte Sora (2012), Camatte 57s (2013) i Camatte Hajime (2015).

źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA



GDZIE NA BIWAK NA DZIKO – DOLNOŚLĄSKIE




GDZIE NA BIWAK > POD NAMIOTY I KEMPING
OKOLICE WROCŁAWIA | DOLNOŚLĄSKIE


NA BIWAK NA DZIKO BLISKO WROCŁAWIA


 




Dobrych miejsc w województwie dolnośląskim na biwakowanie jest całkiem dużo. Z racji, że Dolny Śląsk to duży obszar, skupmy się więc na początku na Wrocławiu, a właściwie na terenach pod Wrocławiem na których można biwakować i bezpiecznie rozpalić ognisko. Ognisko, ale przede wszystkim rozłożyć namiot oraz kemping.

Najpopularniejsze są wycieczki pod namioty, ale w ostatnich latach w Polsce również popularne stają się kempingi, czyli przyczepy ciągnięte przez inny pojazd. Taka przyczepa kempingowa wyposażona jest głównie w małą łazienkę, łóżko do spania oraz kuchenkę.



A WIĘC GDZIE WYBRAĆ SIĘ NA BIWAK / OBÓZ W POBLIŻU WROCŁAWIA?

Dobrym miejscem jest Jezioro Bajkał położone w pobliżu miejscowości Kamieniec Wrocławski. Miejscowość ta znajduje się niedaleko takich miast jak Jelcz Laskowice, Oleśnica i oczywiście Wrocław.

Na poniższej mapie możesz sprawdzić jak dostać się z Twojej miejscowości do Kamieńca Wrocławskiego. Domyślnie jest ustawione Wrocław – Kamieniec Wrocławski.

W każdej chwili możesz zamiast Wrocław wpisać nazwę swojej miejscowości i zostanie na nowo wytyczona droga dojazdowa (w lewym górnym boku mapki kliknij „Więcej opcji”).




No dobra, jesteśmy już w Kamieńcu Wrocławskim, a teraz jak dojechać nad samo jezioro przy którym rozbijemy swoje namioty, kemping? Tutaj z pomocą przyjdzie kolejna mapka. Część drogi jest dosyć wyboista, ale w końcu wybieramy się w prawie dzikie tereny i to nie powinien być żaden problem dla osób szukających przygód.

Nad samym jeziorem wzdłuż linii brzegu można już się rozłożyć. Jednak polecamy kilkanaście metrów od brzegu – są większe obszary wolnego terenu nadające się na biwakowanie. W pobliżu jest mały lasek, w którym bez problemu znajdziemy drewno na ognisko, a pięć minut drogi od obozowiska jest już las.

Ci co lubią wędkować nie będą zawiedzeni, gdyż w jeziorze Bajkał (jezioro jest połączone z rzeką Odra) występuje wiele gatunków ryb. Także jak braknie jedzenia, które wzięliśmy ze sobą, to nie umrzemy z głodu. 🙂 Do sklepu od jeziora będziemy mieć jakieś 15 minut drogi autem, także nie ma tragedii.

Jezioro często jest odwiedzane przez wędkarzy, ale i tych, co przybyli po to żeby tylko poleżeć na kocu, trawie, plecach (niepotrzebne skreślić)  i/lub podziałać w terenie.

Nad Bajkałem jest wiele dzikich, małych plaż, a dno jeziora jest często piaszczyste. Jednak jest tabliczka informująca o zakazie kąpieli, ale mimo to chętnych nie brakuje. Oczywiście ratownika nie ma więc jeśli chcesz się kąpać, to na własną odpowiedzialność!

W zakładce GALERIA są m.in. zdjęcia z pobytu nad Bajkałem, więc można zobaczyć mniej więcej jak to wygląda w różnych porach roku.

Plaża nad jeziorem Bajkał
Plaża nad jeziorem Bajkał

P.S. NAPISZ W KOMENTARZU SWOJE SPOSTRZEŻENIA Z POBYTU NAD JEZIOREM BAJKAŁ
P.S.2 JEŚLI CHCESZ SIĘ CZEGOŚ DOWIEDZIEĆ O TYM MIEJSCU – ZADAJ PYTANIE
P.S.3 ZAPROPONUJ SWOJE SPRAWDZONE MIEJSCA NA BIWAK Z OKOLIC WROCŁAWIA

Autorem treści jest MCH

IMPREZA NA BIWAKU NAD WODĄ (FILM Z 08-2015)




NA BIWAKU | IMPREZA POD NAMIOTAMI NAD WODĄ
JEZIORO BAJKAŁ W KAMIEŃCU WROCŁAWSKIM







Tańce • Karaoke • Śpiew • Wódka • Woda • Grill i GŁOŚNA MUZYKA!


Film dedykowany czinczy, którą nieznany sprawca uciął gdy poszliśmy spać po całonocnej dosyć głośnej imprezie. Prawdopodobnie tym sprawcą była osoba, która w pobliżu łowiła ryby. Wypad pod namioty odbył się w sierpniu 2015 roku.

 

Na wyposażeniu mieliśmy dobry sprzęt muzyczny jak np.: wzmacniacz (Sławek, to był amplituner?), kolumny głośnikowe i mikrofon. Imprezę zaliczam do udanych, nawet mimo tej czinczy 🙁

 

Niestety najlepszych momentów z tej biwakowej imprezy na widać na tym filmie, bo właściwie tutaj widać sam początek jak jeszcze sprawdzaliśmy sprzęt grający czy jest dobrze podłączony. Prawdziwa zabawa zaczęła się późnym wieczorem i trwała do wschodu słońca. Były tańce, śpiew, kąpiele nocne, a nawet bawiliśmy się nago w ganianego! A może to był sen i berka nie było… Nie istotne! Było super i taki biwak połączony z dobrą zabawą pod gołym niebem mamy zamiar powtórzyć!

Autorem treści jest MCH