logo




WEEKEND NAD JEZIOREM KOŁO WROCŁAWIA – DWA DNI NAD WODĄ POD NAMIOTAMI | FILM


WYPRAWA POD NAMIOTY – JEZIORO BAJKAŁ W KAMIEŃCU WROCŁAWSKIM 🙁

W poniższym tekście występują nieliczne wulgaryzmy. Jeśli masz na nie alergię, to odpuść sobie dalsze czytanie!


Jak widać na powyższym filmie dzieje się niewiele. Może dlatego, że jest mało zdjęć? Tak, właśnie dlatego. Po prostu były ważniejsze rzeczy na głowie (i w ręce) niż fotografowanie, a zresztą co to ja q*** jestem, paparazzi? 😀 Też potrzebowałem się napić.

Na biwaku byliśmy we czworo i jedynie ja zrobiłem zdjęcia, ale to ma swoje plusy! Więcej zdjęć = więcej złych wspomnień i więcej roboty przy montażu, ale to akurat lubię 😛

Przez pierwsze dwie godziny pobytu nad wodą było w miarę w porządku. Rozkładanie namiotów, rąbanie drewna na ognisko. Oczywiście ręce były cały czas zajęte – zawsze się coś w nich trzymało. Ogólnie generalnie ogólnie, to szkoda strzępić ryja jak było dalej. Po prostu najebaliśmy się za szybko i tyle. Ognisko każdy słabo pamięta. Rano po przebudzeniu próbowaliśmy wywnioskować czy coś jedliśmy z tego ogniska, ale wyczuwało się tylko to, co głównie trzymało się w dłoniach dzień wcześniej. Ponoć jedliśmy kiełbaski 😀

Wracając jeszcze do pierwszego dnia, to do plusów można zaliczyć przygrywającą nam muzykę, którą notabene sam nagrałem i każdy był zadowolony. Chwalili mnie, że dobrałem świetną muzykę w sam raz na biwak. Dominował Scooter – How Much Is The Fish. Nie mieliśmy wędek ze sobą, ale rybę każdy chciał wpierdolić. Sprzęt grający był spoko, jakieś 20 W RMS, ale nam to w zupełności wystarczyło. To nic, że zajmował 1/3 auta.




Drugi dzień biwaku – niedziela, wyglądała tak: Wstaliśmy, Ja z Adamem zjedliśmy po kiełbasie prosto z opakowania, Tomek i Sebastian jeszcze kimali. Po chwili wstali i Oni i za jakieś pięć minut wszyscy znowu poszliśmy leżeć – takie było zmęczenie organizmu. Jeszcze słońce z rana tak napierdalało, że nie mogliśmy sobie miejsca znaleźć, ale udało się, aż w końcu zaczęły nadciągać chmury w południe i zaczęliśmy się powoli zwijać. Jak zaczął deszcz padać, to byliśmy już spakowani. Później już tylko w deszcz wystarczyło popchać Vitarę żeby odpaliła i cali mokrzy wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu, ale za nim każdy do swojego domu, to wpierw na wieś do domu Sławka – szwagra Tomka. Jak zjedliśmy poczęstunek i trochę pogadali, to już do swoich domów.

P.S. Następnym razem pojadę bardziej wypoczęty!

WYJECHALIŚMY W SOBOTĘ, WRÓCILIŚMY W NIEDZIELĘ. RAZEM JAKIEŚ 22 GODZINY NA WYPRAWIE, CAŁY CZAS NA BANI. MAŁO CO PAMIĘTAMY Z TEGO BIWAKU, KTÓRY MIAŁ MIEJSCE 30 I 31 LIPCA 2016. DOBRZE(?), ŻE JEST CHOCIAŻ KILKA ZDJĘĆ! OGÓLNIE TRAGEDIA

Autorem treści jest Miłosz Chrapek

POD NAMIOTAMI | LIPIEC 2016
POD NAMIOTAMI | LIPIEC 2016





DODAJ OPINIE ↓

8 Opinii do "WEEKEND NAD JEZIOREM KOŁO WROCŁAWIA – DWA DNI NAD WODĄ POD NAMIOTAMI | FILM"

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Mateusz
Gość

Czy tu są domki letniskowe nad jeziorem Bajkał do wynajęcia a jak nie ma to gdzie jechać nad jezioro do 100 km od Wrocławia z rodziną na wodę to nie musi być jezioro może być rzeka ale istotne by były tanio domki letniskowe cały teren Dolnośląskie mnie w zasadzie interesuje.

adis
Gość

nad bajkałem nie ma domków letniskowych 😀 tam ludzie przebywają w namiotach albo przyczepkach kempingowych … a nie wiem gdzie blisko Wrocławia są domki letniskowe i jezioro poszukaj na google całe dolnośląskie

EM
Gość

Cześć! Znacie fajne miejsca na weekend nad jeziorem koło Wrocławia niekoniecznie musi to być jezioro ale generalnie nad wodą poza Wrocławiem do kilku kilometrów?

Bandzior
Gość

To ma być dzikie miejsce czy prywatne ?Jeśli weekend nad jeziorem koło Wrocławia to jedyne co mogę ci zaproponować to jezioro Bajkał jest blisko Wrocka a jeśli 100 km od Wrocławia to dla ciebie też koło Wrocławia to polecam Jezioro Otmuchowskie jest to zbiornik połączony z Nysa Kłodzka , ja tam ze znajomymi czasem jeździmy latem pod namiot jest jeszcze lepiej jak na Bajkale no ale to jest 100 km dalej zobacz sobie zdjęcia jeziora Otmuchowskiego bardzo dobry teren na wypoczynek i na ryby ! Na mapie sobie też zobacz jak to jezioro się prezentuje żebyś w ciemno nie jechał i pózniej pretensje że pojechałeś i ci się nie podobało hehehee

Magda
Gość

Z filmu nie wygląda że było tak źle 😉 Bywały gorsze pobyty pod namiotem na których byłam bo nuda jest najgorsza jak nie ma co robić ale to już trzeba jechać z ekipą z którą nie da się nudzić.

zora
Gość

z opisu można wywnioskować że autor przeżył na prawdę tragicznie te dwa dni w męczarniach cza było tyle nie pić to i biwak by się udał hahaha

Lokaty
Gość

Gdzie tu widać na filmie że to najgorszy weekend wszechczasów raczej widać dobra zabawa była 😀 w środku filmu co to za muzyka jakaś psychodelia XD to ten bajkał pod Wrocławiem?

Jankes
Gość

Tak kilka kilometrów od Wrocławia polecam fajne miejsce na wypoczynek i na ryby