JEDZENIE NA BIWAKU – CO MOŻNA ZJEŚĆ SMACZNEGO NA KEMPINGU POD NAMIOTEM | FILM

JEDZENIE NA BIWAKU – CO MOŻNA ZJEŚĆ SMACZNEGO NA KEMPINGU POD NAMIOTEM


KOPYTKA – NIECODZIENNE JEDZENIE W TERENIE


Będąc na biwaku kilka dni marzy się czasem domowe jedzenie. Dlatego tym razem postanowiliśmy zjeść coś, czego jeszcze nie jedliśmy na kempingu. Nasz kucharz – Łukasz, zaproponował na obiad kopytka. Nikt się wobec tej propozycji nie sprzeciwił, bo ileż można jeść w kółko smażone, pieczone i wędzone ryby, kurczaki, ziemniaki z ogniska, zupy rybne, warzywne, kiełbaski, karkówki, całe świnie z rusztu… A, że całkiem przypadkowo mieliśmy na kempingu mąkę, ziemniaki i jaja (kurze), to tym bardziej i czym prędzej krzyknęliśmy wspólnie „no jedziesz kucharz z tymi kopytami”. Bardzo się ucieszył, to mu schlebiło.

Od samego przygotowania składników na kopytka, aż do samej ich konsumpcji minęło jakieś 30 minut (wydalaliśmy po jakiejś dobrej godzinie). Także wcale tak długo nie zeszło ze zrobieniem kopytek, a naprawdę warto było czekać te kilkadziesiąt minut, bo nawet dobre były!

Na filmie nie widać całej procedury produkcji kopytek, ale nawet Wojciech Modest Amaro, Magda Gessler i Robert Makłowicz by się nie powstydzili takich zwinnych rączek! Wbrew pozorom ubijanie ciasta nie jest takie proste, trzeba mieć odpowiednie wyczucie w kopytach yyy t.zn. w palcach, żeby ciasto miało odpowiednią konsystencję! To także wpływa na smak kopytek, szybkość ruszania żuchwą, jak i sam stolec. Nikt nie miał zatwardzenia czy też sraczki. Średni czas kucania w krzakach, to cztery minuty, czyli w normie.

KROJENIE ZIEMNIAKÓW
KROJENIE ZIEMNIAKÓW

W najbliższym czasie pojawą się tu również przepisy na te biwakowe kopytka 😉

Autorem treści jest Miłosz Chrapek