JESIENNA WYPRAWA NAD WODĄ – RZEKA ODRA | FILM

JESIENNA WYPRAWA NAD WODĄ – RZEKA ODRA | FILM


LISTOPADOWY WEEKEND NAD BRZEGIEM RZEKI. MIEJSCE: RATOWICE, W POBLIŻU WROCŁAWIA


Listopadowy weekend w doborowym towarzystwie z lekko mroźną temperaturą, dużym (później się okazało, że za małym) zapasem Gorzkiej i gorącym jedzeniem z ogniska nad samym brzegiem Odry. Dwa dni dobrej zabawy, które zbyt szybko przeminęły. Jedynym minusem na tej wyprawie było to, że ryby nie chciały brać. Prawdopodobnie ryby nie były głodne i niestety obeszło się bez zupy rybnej i pieczonej rybki z ogniska.

Cały czas coś się robiło i nie było czasu na nudę. Jedni przygotowywali drewno na ognisko, inni szykowali jedzenie do kociołka, a jeszcze inni polewali i dokumentowali to wydarzenie. Jak już się ogarnęło te najważniejsze sprawy, to później już była tylko zabawa.

Mimo małego mrozu, to temperatura była bardzo fajna jak na listopadową porę, a przy ognisku to można było w koszulce siedzieć. Oprócz wspomnianych ryb, a właściwie ich braku, to jeszcze słońca zabrakło, ale brak słońca nie miał wpływu na to żeby dobrze się bawić i miło spędzić biwak nad rzeką.

Nocleg mieliśmy w przyczepie kempingowej, do której przenieśliśmy imprezę jak był większy mróz, a w żyłach nie dominowała już krew…

Wyprawa odbyła się 12 i 13 listopada i ten dwudniowy pobyt nad wodą trzeba zaliczyć do udanych – jedna z lepszych wypraw w nieznane w tym roku!

BIWAK NAD RZEKĄ ODRA
BIWAK NAD RZEKĄ ODRA

Autorem treści jest MCH


JESIENNA WYPRAWA NAD RZEKĄ ODRA | WYRAŹ SWOJĄ OPINIE – WYPOWIEDZ SIĘ PONIŻEJ W KOMENTARZU


JAZDA SAMOCHODEM TERENOWYM SUZUKI VITARA. OKOLICE WROCŁAWIA | FILM

NA BIWAKU | JAZDA SAMOCHODEM TERENOWYM SUZUKI VITARA – OKOLICE WROCŁAWIA | FILM


PRZEJAŻDŻKA AUTEM TERENOWYM PO POLNEJ DRODZE. JEZIORO BAJKAŁ – KAMIENIEC WROCŁAWSKI, OKOLICE WROCŁAWIA. TERENY WYBOISTE, PRAWIE JAK RAJD!


Jednak prawie robi wielką różnicę 😉 Dużo drzew, dziur na drodze, a w około Odra i niezbyt szybka jazda.

Generalnie jak widać na filmie, nic ciekawego się nie dzieje. Nie wpadliśmy do Odry, nie zlecieliśmy z jakiejś skarpy, nawet w drzewo nie uderzyliśmy, a drzew tam nie brakuje. Dopiero kilka godzin później zakopaliśmy się ( tyle czekania 🙁 ) na drodze [FILM].

Następnym razem postaramy się bardziej – może jakiś pokaz jechania na dwóch kołach albo dachowanie? Mile widziane propozycje w komentarzach.

Podczas jazdy dyskutowaliśmy m.in. o tym, że dwa dni wcześniej była straż pożarna nad jeziorem Bajkał, bo niby ktoś się utopił. Później okazało się, że straż pożarna przyjechała, bo się paliło w okolicy Kamieńca Wrocławskiego. Tak w ogóle, to jechaliśmy po drzewo, ale niestety wiele momentów nie zostało zarejestrowane. Gadaliśmy też (co też słychać na filmie) o koleinach na drodze i umiejętnej jeździe w terenie. 🙂

Autorem treści jest MCH