WEEKEND NAD JEZIOREM KOŁO WROCŁAWIA – DWA DNI NAD WODĄ POD NAMIOTAMI | FILM




WEEKEND NAD JEZIOREM KOŁO WROCŁAWIA – DWA DNI NAD WODĄ POD NAMIOTAMI | FILM


WYPRAWA POD NAMIOTY – JEZIORO BAJKAŁ W KAMIEŃCU WROCŁAWSKIM 🙁

W poniższym tekście występują nieliczne wulgaryzmy. Jeśli masz na nie alergię, to odpuść sobie dalsze czytanie!


Jak widać na powyższym filmie dzieje się niewiele. Może dlatego, że jest mało zdjęć? Tak, właśnie dlatego. Po prostu były ważniejsze rzeczy na głowie (i w ręce) niż fotografowanie, a zresztą co to ja q*** jestem, paparazzi? 😀 Też potrzebowałem się napić.

Na biwaku byliśmy we czworo i jedynie ja zrobiłem zdjęcia, ale to ma swoje plusy! Więcej zdjęć = więcej złych wspomnień i więcej roboty przy montażu, ale to akurat lubię 😛

Przez pierwsze dwie godziny pobytu nad wodą było w miarę w porządku. Rozkładanie namiotów, rąbanie drewna na ognisko. Oczywiście ręce były cały czas zajęte – zawsze się coś w nich trzymało. Ogólnie generalnie ogólnie, to szkoda strzępić ryja jak było dalej. Po prostu najebaliśmy się za szybko i tyle. Ognisko każdy słabo pamięta. Rano po przebudzeniu próbowaliśmy wywnioskować czy coś jedliśmy z tego ogniska, ale wyczuwało się tylko to, co głównie trzymało się w dłoniach dzień wcześniej. Ponoć jedliśmy kiełbaski 😀

Wracając jeszcze do pierwszego dnia, to do plusów można zaliczyć przygrywającą nam muzykę, którą notabene sam nagrałem i każdy był zadowolony. Chwalili mnie, że dobrałem świetną muzykę w sam raz na biwak. Dominował Scooter – How Much Is The Fish. Nie mieliśmy wędek ze sobą, ale rybę każdy chciał wpierdolić. Sprzęt grający był spoko, jakieś 20 W RMS, ale nam to w zupełności wystarczyło. To nic, że zajmował 1/3 auta.




Drugi dzień biwaku – niedziela, wyglądała tak: Wstaliśmy, Ja z Adamem zjedliśmy po kiełbasie prosto z opakowania, Tomek i Sebastian jeszcze kimali. Po chwili wstali i Oni i za jakieś pięć minut wszyscy znowu poszliśmy leżeć – takie było zmęczenie organizmu. Jeszcze słońce z rana tak napierdalało, że nie mogliśmy sobie miejsca znaleźć, ale udało się, aż w końcu zaczęły nadciągać chmury w południe i zaczęliśmy się powoli zwijać. Jak zaczął deszcz padać, to byliśmy już spakowani. Później już tylko w deszcz wystarczyło popchać Vitarę żeby odpaliła i cali mokrzy wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do domu, ale za nim każdy do swojego domu, to wpierw na wieś do domu Sławka – szwagra Tomka. Jak zjedliśmy poczęstunek i trochę pogadali, to już do swoich domów.

P.S. Następnym razem pojadę bardziej wypoczęty!

WYJECHALIŚMY W SOBOTĘ, WRÓCILIŚMY W NIEDZIELĘ. RAZEM JAKIEŚ 22 GODZINY NA WYPRAWIE, CAŁY CZAS NA BANI. MAŁO CO PAMIĘTAMY Z TEGO BIWAKU, KTÓRY MIAŁ MIEJSCE 30 I 31 LIPCA 2016. DOBRZE(?), ŻE JEST CHOCIAŻ KILKA ZDJĘĆ! OGÓLNIE TRAGEDIA

Autorem treści jest Miłosz Chrapek

POD NAMIOTAMI | LIPIEC 2016
POD NAMIOTAMI | LIPIEC 2016




JAK ZROBIĆ OGRODOWY NAMIOT – PORADNIK KROK PO KROKU




JAK ZROBIĆ NATURALNY OGRODOWY NAMIOT – PORADNIK KROK PO KROKU


NATURALNE NAMIOTY OGRODOWE TYPU SZAŁAS – DLA DZIECI, PRZYDATNY TAKŻE NA BIWAKU!




Ogrodowy namiot dla małych odkrywców – przepis na niezapomniane wakacje!

Lato w pełni, a my podpowiadamy jak własnoręcznie stworzyć jedyny w swoim rodzaju namiot ogrodowy z gałązek wierzbowych. To doskonała kryjówka i wymarzone miejsce do zabawy w Indian dla Twoich dzieci. Wystarczy odrobina wyobraźni i elektronarzędzia ogrodowe linii zielonej Bosch, aby zapewnić swoim pociechom cudowne wakacje i moc niezapomnianych przeżyć!

Odpowiednio dobrany zestaw narzędzi ogrodowych pozwoli w kilka godzin wyczarować wyjątkowy namiot z gałęzi, który zachwyci każde dziecko. Podpowiadamy jak zrobić go z wykorzystaniem łatwych w obsłudze elektronarzędzi ogrodowych, które znajdą szereg zastosowań w każdym ogrodzie. Akumulatorowa piła ogrodowa Keo firmy Bosch to idealne rozwiązanie dla każdego kto w ogrodzie musi przycinać gałęzie o grubości do 60 mm. Zdejmowany hak „A-Grip“ przytrzymuje zwisające gałęzie podczas cięcia, ułatwiając pracę, a usuwając go, możemy ciąć gałęzie o grubości do 80 mm. Piła ogrodowa Keo pozwala na wykonanie od 30 do 190 cięć na jednym cyklu ładowania akumulatora. Ze względu na swój ergonomiczny kształt i niewielką wagę, urządzenie pozwala swobodnie przedrzeć się przez gąszcz drobnych gałezi i precyzyjnie odciąć interesujący nas konar. Dzięki zastosowaniu wysokiej jakości szwajcarskiego brzeszczotu, cięcie jest precyzyjne i płynne, a praca
w ogrodzie lekka i przyjemna. Dobra piła jest podstawą sprawnego wykonania naturalnego tipi, To nie jedyne elektronarzędzie Bosch, które może się przydać do pracy w ogrodzie. Precyzyjne cięcie krzewów czy żywopłotów możliwe jest także dzięki sekatorom akumulatorowym, takim jak AHS 55-20 LI firmy Bosch. Technologia Quick-Cut pozwala na dokładne, szybkie i wydajne cięcie gałęzi i pędów, a system „Anti Blocking“ umożliwia sprawną pracę nawet w sytuacjach, w których inne elektronarzędzia dałyby za wygraną. Ergonomiczny kształt doskonale wyważonych i lekkich (2,6 kg) sekatorów Bosch powoduje mniejsze obciążenie Twoich ramion i barków podczas pracy.





Im więcej zakamarków w ogrodzie, tym więcej czasu zajmuje doprowadzenie do porządku krawędzi trawnika wzdłuż ścieżek, murów, drzew i rabat. Do tego typu zadań najlepiej sprawdzi się podkaszarka do trawy ART 24 firmy Bosch. To bezprzewodowe akumulatorowe urządzenie, dzięki któremu można na jednym naładowaniu baterii skosić do 1000 metrów kwadratowych trawy! Podkaszarka jest lekka, poręczna i z łatwością poradzi sobie z wysoką trawą oraz kłopotliwymi krawędziami trawnika. Poniżej prezentujemy w jaki sposób za pomocą wyżej wymienionych elektronarzędzi można wykonać naturalny szałas dla dzieci.

Czego potrzeba do stworzenia naturalnego namiotu w ogrodzie?

Potrzebne miejsce:

wysokość ok. 2,5 m / średnica ok. 2 m.

Lista materiałów:

10 stabilnych gałęzi wierzby o długości min. 3 m,
4 doniczki z rdestem,
cienkie gałązki wierzby do plecionek, ilość wedle uznania,
sznurek konopny – długość 5 m.

Lista narzędzi:

akumulatorowa piła ogrodowa Keo firmy Bosch,
sekator akumulatorowy AHS 55-20 LI firmy Bosch,
podkaszarka do trawy ART 24 firmy Bosch.

Inne:

drabina,
szpadel,
linka, długość ok. 1,2 m,
rękawice robocze.

Stopień trudności: łatwe.

Czas: ok. 4 godziny i czas poświęcony na zakup materiałów.




Jak zrobić naturalny namiot ogrodowy dla dzieci krok po kroku?

Krok 1

W pierwszej kolejności należy przyciąć na równą długość (ok. 3 m) 10 dłuższych gałęzi wierzby, przeznaczonych do późniejszego zasadzenia. Grubsze gałęzie można bez trudu przeciąć przy użyciu akumulatorowej piły ogrodowej Keo firmy Bosch.

Krok 2

Teraz pora na szpadel: wykop nim okrągły rów o obwodzie na szerokość szpadla, średnicy ok. 2 m i głębokości ok. 40 cm. Pozostaw przerwę, która później będzie wejściem do namiotu. Aby dzieci mogły bez trudu wchodzić i wychodzić z namiotu, przerwa powinna mieć szerokość ok. 70 cm. Wskazówka: aby wykopany rów był jak najbardziej zbliżony kształtem do okręgu, wbij krótki prosty palik w środkowym punkcie przyszłego namiotu i przywiąż do niego linkę odpowiedniej długości. Następnie obwiąż linkę wokół uchwytu szpadla, tak aby odległość pomiędzy palikiem i szpadlem wynosiła ok. 1 m. Podobnie jak w przypadku cyrkla, przemieszczaj łopatę i w odstępach co kilka centymetrów wbijaj ją w ziemię, aby zaznaczyć kontur wykopu.

NATURALNY NAMIOT OGRODOWY. Fot. Bosch
NATURALNY NAMIOT OGRODOWY. Fot. Bosch

 

Krok 3

Teraz zasadź w ziemi przycięte uprzednio gałęzie wierzby, zachowując odstęp ok. 60 cm i oprzyj je o siebie górą, tak aby utworzyły szkielet namiotu. Poproś drugą osobę o pomoc w przytrzymaniu włożonych w ziemię gałęzi. Uwaga: nie zapomnij o pozostawieniu miejsca na wejście do namiotu! Nieco poniżej wierzchołka zwiąż gałęzie sznurkiem konopnym, co pozwoli uzyskać typowy kształt indiańskiego namiotu tipi.

Krok 4

Pomiędzy większymi gałęziami zasadź cieńsze gałązki wierzby – ich liczba zależy od Twojego uznania oraz tego jak gęsto porośnięty ma być przyszły namiot. Następnie, rozpoczynając przy wejściu na wysokości ok. 20 cm, pomiędzy gałęzie pionowe zacznij wplatać ukośnie cienkie gałązki wokół całego namiotu. W zależności od preferencji, możesz je wplatać pojedynczo lub parami. Powtarzaj tę czynność tak długo, aż cały namiot – od góry do dołu – będzie opleciony gałązkami wierzby. Na zakończenie wypełnij wykop ziemią. Wskazówka: pomiędzy grubymi gałęziami możesz jeszcze zasadzić rdest, który dodatkowo zapewni bujną zieleń wiosną! Jeśli chcesz, aby namiot był zielony przez cały rok, między gałęziami wierzby możesz zasadzić dodatkowo bluszcz.

Krok 5

Teraz trzeba uzbroić się w cierpliwość: wierzba musi puścić pędy, aby namiot pokrył się gęstą zielenią. Czasem potrwa to kilka dni, czasem tygodni – wiele zależy od temperatury i wilgotności powietrza. Gdy gałęzie puszczą pędy i listki, namiot stanie się idealnym schronieniem dla małych Indian. Aby dzieci mogły się długo cieszyć namiotem i aby zawsze wyglądał on estetycznie, należy zadbać o utrzymanie jego właściwego kształtu oraz zapobieganie zarastaniu wejścia. Pędy należy w związku z tym regularnie przycinać sekatorem, np. modelem bezprzewodowym AHS 55-20 LI firmy Bosch.

Wskazówka: aby namiot stał się ozdobą ogrodu i nie zginął w wysokiej trawie, należy systematycznie przycinać trawę wokół niego. Można do tego użyć np. podkaszarki do trawy ART 24 firmy Bosch.

Więcej inspiracji znajdziesz na stronie www.wkreceniwdom.com.pl

Zdjęcia: Przedruk zdjęć do publikacji prasowych bezpłatnie z podpisem: „Fot. Bosch”
źródło: newseria


TWÓJ SPOSÓB NA TO JAK WYKONAĆ NAMIOT OGRODOWY  | WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ – WYPOWIEDZ SIĘ PONIŻEJ W KOMENTARZU


POWERBANK – AKCESORIA KTÓRE WARTO ZABRAĆ W PODRÓŻ NA PIKNIK i KEMPING




POWERBANK – AKCESORIA KTÓRE WARTO ZABRAĆ W PODRÓŻ NA PIKNIK i KEMPING


SEZON URLOPOWY OTWARTY – CO ZABRAĆ W WAKACYJNĄ PODRÓŻ?





Namiot, camping czy hotel? Niezależnie od tego jaką formę wakacji planujemy, warto zabrać ze sobą kilka akcesoriów, które mogą okazać się niezbędne.

Lato to okres urlopów i wyjazdów. Zanim jednak wyruszymy w wyczekiwaną podróż musimy się… spakować. To żmudne zajęcie, lecz od tego, co znajdzie się w naszej walizce, może zależeć cały wyjazd. Najważniejszą zasadą jest: Nie zostawiaj pakowania na ostatnią chwilę. O przygotowaniach do wyjazdu warto pomyśleć odpowiednio wcześniej – tylko wtedy zmniejszy się prawdopodobieństwo, że o czymś zapomnimy.

 

Zawsze naładowani

Smartfony są urządzeniami, bez których większość z nas nie wyobraża sobie życia. Używamy ich do słuchania muzyki, korzystamy za ich pośrednictwem z Internetu, robimy zdjęcia i, przede wszystkim, utrzymujemy kontakt ze światem. Im częściej i intensywniej korzystamy z naszych telefonów, tym krócej możemy się nimi cieszyć. Jak poradzić sobie z rozładowanym telefonem wysoko w górach bądź na środku plaży? Rozwiązaniem są powerbanki.




– Powerbank to gadżet stosunkowo nowy na polskim rynku. Kształtem i wielkością przypomina zazwyczaj smartfona. Niewielkie rozmiary pozwalają na noszenie go w kieszeni, plecaku czy torebce. W środku urządzenia znajduje się akumulator podobny do tego, który jest w naszych telefonach. Taki przenośny powerbank możemy naładować w domu i zabrać ze sobą, by w razie potrzeby móc podłączyć do niego smartfon, tablet bądź inne urządzenie – tłumaczy Agnieszka Medoń z GP Batteries, firmy produkującej baterie oraz inne akcesoria elektroniczne.

 

Zalety powerbanków doceniają również prawdziwi podróżnicy.

– W nasze wyjazdy zabieramy ze sobą mnóstwo sprzętu elektronicznego, ale to właśnie powerbanki towarzyszą nam przez całą podróż. Są małe, niewiele ważą, można podłączyć do nich kilka urządzeń jednocześnie. W sytuacji, kiedy jesteśmy odcięci od świata, naładowany telefon to podstawa – zdarzają się sytuacje, w których może uratować życie – opowiadają Anna i Wiktor Jesionkowie, podróżnicy, którzy w ramach swojej akcji „Europa krok po kroku”, przemierzają nasz kontynent na piechotę.

POWERBANK - PRZENOŚNA ŁADOWARKA
POWERBANK – PRZENOŚNA ŁADOWARKA

 

Wielbiciele ekologii na pewno docenią rozwiązania wykorzystujące energię słoneczną. Panele solarne możemy otworzyć na świeżym powietrzu i dzięki nim doładować dowolne urządzenie elektroniczne – ekonomicznie i w zgodzie ze środowiskiem naturalnym.

 

Światło w każdej sytuacji

Dla miłośników campingu, pieszych wędrówek, trekkingu oraz grillowania, przydatne okazać się mogą awaryjne lampy akumulatorowe, zasilane energią słoneczną.

– Przenośne modele SolarLite to wysokiej wydajności lampy LED zapewniające oświetlenie oraz energię w różnych sytuacjach. Na obszarach, w których często zdarzają się przerwy w dostawie prądu, lub na campingu czy polu namiotowym, zapewnią nam w nocy światło. Mogą być używane nie tylko jako oświetlenie awaryjne, lecz również jako magazyn zapasowej energii np. dla telefonu komórkowego – radzi specjalistka z GP Batteries. I dodaje: Warto też pomyśleć o dzieciach, za których edukację proekologiczną jesteśmy odpowiedzialni. Używając SolarLite, dzieci będą miały okazję odkryć i poznać ideę zielonej technologii oraz zrozumieć jak dbać o ekologię – mówi Agnieszka Medoń. Kompatybilne latarki to również rzecz niezbędna podczas przebywania na łonie natury. Jeśli zamierzamy korzystać z nich na świeżym powietrzu postawmy na produkty, z których będziemy mogli korzystać nawet podczas niesprzyjającej pogody np. z serii oznaczonej napisem „Outdoor”.

– Wybierając akcesoria, które zabierzemy ze sobą w podróż, starajmy się dobierać produkty o jak największej trwałości i odporności np. na deszcz czy niską temperaturę. Dzięki temu sprzęt nie odmówi nam posłuszeństwa, a nasze bezpieczeństwo czy zwyczajny komfort nie zostaną zachwiane – radzą Anna i Wiktor Jesionkowie.

Odpowiedni ekwipunek zabrany w wakacyjną podróż tylko zwiększy radość podróżowania. Nawet najbardziej ekstremalne warunki nie zaskoczą nas, gdy będziemy dobrze przygotowani. Dostępne na rynku nowoczesne rozwiązania takie jak powerbanki, lampy czy panele korzystające z energii słonecznej bądź latarki to akcesoria, dla których powinno znaleźć się miejsce w bagażu każdego urlopowicza.

źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA




JAKIE AKCESORIA WARTO ZABRAĆ NA PIKNIK POD NAMIOTY I KEMPING
WYRAŹ SWOJĄ OPINIĘ – WYPOWIEDZ SIĘ PONIŻEJ W KOMENTARZU


 

GDZIE NA BIWAK NA DZIKO – DOLNOŚLĄSKIE




GDZIE NA BIWAK > POD NAMIOTY I KEMPING
OKOLICE WROCŁAWIA | DOLNOŚLĄSKIE


NA BIWAK NA DZIKO BLISKO WROCŁAWIA


 




Dobrych miejsc w województwie dolnośląskim na biwakowanie jest całkiem dużo. Z racji, że Dolny Śląsk to duży obszar, skupmy się więc na początku na Wrocławiu, a właściwie na terenach pod Wrocławiem na których można biwakować i bezpiecznie rozpalić ognisko. Ognisko, ale przede wszystkim rozłożyć namiot oraz kemping.

Najpopularniejsze są wycieczki pod namioty, ale w ostatnich latach w Polsce również popularne stają się kempingi, czyli przyczepy ciągnięte przez inny pojazd. Taka przyczepa kempingowa wyposażona jest głównie w małą łazienkę, łóżko do spania oraz kuchenkę.



A WIĘC GDZIE WYBRAĆ SIĘ NA BIWAK / OBÓZ W POBLIŻU WROCŁAWIA?

Dobrym miejscem jest Jezioro Bajkał położone w pobliżu miejscowości Kamieniec Wrocławski. Miejscowość ta znajduje się niedaleko takich miast jak Jelcz Laskowice, Oleśnica i oczywiście Wrocław.

Na poniższej mapie możesz sprawdzić jak dostać się z Twojej miejscowości do Kamieńca Wrocławskiego. Domyślnie jest ustawione Wrocław – Kamieniec Wrocławski.

W każdej chwili możesz zamiast Wrocław wpisać nazwę swojej miejscowości i zostanie na nowo wytyczona droga dojazdowa (w lewym górnym boku mapki kliknij „Więcej opcji”).




No dobra, jesteśmy już w Kamieńcu Wrocławskim, a teraz jak dojechać nad samo jezioro przy którym rozbijemy swoje namioty, kemping? Tutaj z pomocą przyjdzie kolejna mapka. Część drogi jest dosyć wyboista, ale w końcu wybieramy się w prawie dzikie tereny i to nie powinien być żaden problem dla osób szukających przygód.

Nad samym jeziorem wzdłuż linii brzegu można już się rozłożyć. Jednak polecamy kilkanaście metrów od brzegu – są większe obszary wolnego terenu nadające się na biwakowanie. W pobliżu jest mały lasek, w którym bez problemu znajdziemy drewno na ognisko, a pięć minut drogi od obozowiska jest już las.

Ci co lubią wędkować nie będą zawiedzeni, gdyż w jeziorze Bajkał (jezioro jest połączone z rzeką Odra) występuje wiele gatunków ryb. Także jak braknie jedzenia, które wzięliśmy ze sobą, to nie umrzemy z głodu. 🙂 Do sklepu od jeziora będziemy mieć jakieś 15 minut drogi autem, także nie ma tragedii.

Jezioro często jest odwiedzane przez wędkarzy, ale i tych, co przybyli po to żeby tylko poleżeć na kocu, trawie, plecach (niepotrzebne skreślić)  i/lub podziałać w terenie.

Nad Bajkałem jest wiele dzikich, małych plaż, a dno jeziora jest często piaszczyste. Jednak jest tabliczka informująca o zakazie kąpieli, ale mimo to chętnych nie brakuje. Oczywiście ratownika nie ma więc jeśli chcesz się kąpać, to na własną odpowiedzialność!

W zakładce GALERIA są m.in. zdjęcia z pobytu nad Bajkałem, więc można zobaczyć mniej więcej jak to wygląda w różnych porach roku.

Plaża nad jeziorem Bajkał
Plaża nad jeziorem Bajkał

P.S. NAPISZ W KOMENTARZU SWOJE SPOSTRZEŻENIA Z POBYTU NAD JEZIOREM BAJKAŁ
P.S.2 JEŚLI CHCESZ SIĘ CZEGOŚ DOWIEDZIEĆ O TYM MIEJSCU – ZADAJ PYTANIE
P.S.3 ZAPROPONUJ SWOJE SPRAWDZONE MIEJSCA NA BIWAK Z OKOLIC WROCŁAWIA

Autorem treści jest MCH

CO ZABRAĆ NA BIWAK POD NAMIOT I NA KEMPING – LISTA POTRZEBNYCH RZECZY




CO ZABRAĆ NA BIWAK POD NAMIOT I NA KEMPING


LISTA RZECZY, KTÓRE WARTO ZABRAĆ POD NAMIOTY I NA KEMPING





Ogólne informacje nie zależnie od tego czy będziemy na biwaku w lesie, nad wodą, w górach czy też na otwartym polu. Czy będziemy jeden dzień czy też tydzień lub dłużej. Po prostu podstawowe informacje dla raczej początkujących obozowiczów.

Biwak to świetna przygoda, która najczęściej odbywa się z dala od miasta na łonie natury. Z dala od codzienności – tv, telefonów, internetu, sklepów…  za to blisko z otaczającą nas przyrodą. Nie zależnie gdzie biwakujemy trzeba się odpowiednio przygotować na taką wyprawę żeby w razie skaleczenia dobrze opatrzyć ranę, a i też żeby nie być o pustym żołądku.




namiot-plecak-saperka-scyzoryk-niezbędniki

Zatem co nam się przyda wybierając się na biwak?


1. Plecak – to właśnie do plecaka zapakujemy większość rzeczy, które przydadzą nam się na obozie. Najlepiej gdyby był to plecak przeciwdeszczowy i wyposażony w dodatkowe kieszenie, w których z reguły będziemy trzymać przedmioty najczęściej nam potrzebne. (→ zobacz jak spakować plecak)

2. Namiot – sprawa oczywista. Rzecz jasna aby był to namiot minimum 2 osobowy i przeciwdeszczowy. Nawet gdy w namiocie będzie spała jedna osoba, to  namioty jednoosobowe są często ciasne, a co za tym idzie – mniejszy komfort. Namioty dwuosobowe nie są dużo cięższe od jednoosobowych namiotów, a w środku dużo więcej miejsca na nasze rzeczy i na naszą osobę. (→ kilka słów o namiotach, śpiworach, karimatach)

3. Śpiwór i karimata – żeby się ustrzec przed ewentualnym zimnem (latem noce też bywają chłodne) warto się zaopatrzyć w śpiwór i karimatę, które zabezpieczą też nas przed robakami, mrówkami, zimnem i.t.p

4. Ubrania z długim rękawem – jeśli przed naszym wyjazdem na biwak jest upał, to warto wziąć ze sobą kurtkę przeciwdeszczową, bluzę i spodnie z długimi rękawami i oprócz klapek, to także buty najlepiej za kostki. Zawsze może przyjść nagłe ochłodzenie, a także w lesie ubrania z długimi rękawami zawsze uchronią nas przed kleszczami i innymi owadami, które są niezwykle uciążliwe.

5. Niezbędniki – Na pewno warto także się zaopatrzyć w ręcznik, kubek i talerz (najlepiej metalowy), widelec, łyżkę, nóż, wielofunkcyjny scyzoryk, zapałki lub/i zapalniczkę, latarkę, wiaderko, saperkę, siekierkę (→ zobacz jaka siekiera na biwak), chusteczki, papier toaletowy.

6. Jedzenie – Tutaj najlepiej zabrać jedzenie, które się szybko nie psuje, najlepsze było by jedzenie w proszku, ale to jak jedziemy w totalną dzicz z dala od sklepów i na co najmniej 3 dni.

Na pewno warto wziąć coś na grilla i ognisko jak chociażby kiełbaski i mięso, które będziemy chcieli piec nad ogniem. Jeśli nie mamy ze sobą przenośnej lodówki lub nie będziemy robić prowizorycznej lodówki w ziemi, to nie ma co brać mięsa więcej jak na 24 godziny. Po co ma się popsuć. Można także zabrać konserwy, które możemy przechowywać np. w cieniu w chłodnej wodzie lub zakopać w ziemi i w ten sposób jedzenie może być świeże przez kilka dni. Puszki są szczelne, także nie ma co się obawiać, że coś niepożądanego dostanie się do środka.

7. Apteczka – jeśli mamy małą przenośną apteczkę, to bez zastanowienia pakujemy ją do plecaka – może się przydać. W ostateczności same plastry opatrunkowe wystarczą i woda utleniona.

8. Kuchenka turystyczna – w czasie nagłej ulewy ciężko rozpalić ognisko lub grilla, kuchenki turystycznej można użyć w namiocie i przyczepie kempingowej lub innym zadaszonym pomieszczeniu. (→ zobacz jaką kuchenkę wybrać)

9. A jednak trochę „codzienności” – zabierzmy pieniądze, bo nigdy nie wiadomo kiedy mogą się nam przydać. Dla bezpieczeństwa warto zabrać też telefon i ładowarkę. W razie większych problemów telefon przyda się nam jak będziemy chcieli wezwać pomoc




NAPISZ W KOMENTARZACH CO JESZCZE WARTO WZIĄĆ NA BIWAK, A CO BĘDZIE NIE POTRZEBNE

Autorem treści jest MCH

FILM Z MAJÓWKI 2016 | BAJKAŁ – KAMIENIEC WROCŁAWSKI




NA BIWAKU | FILM Z MAJÓWKI 2016
JEZIORO BAJKAŁ – KAMIENIEC WROCŁAWSKI







Kurczak z ogniska • Pieczone ziemniaki • Napoje wyskokowe

Trzy dni odpoczynku – trzy dni biwakowania nad wodą pod namiotami

Po uprzednim dojechaniu na miejsce, znalezieniu dobrego miejsca oraz rozłożeniu namiotów, kempingu i reszty klamotów przyszła pora na ognisko.



Motywem przewodnim tego wypoczynku w Kamieńcu Wrocławskim było: co tu zrobić, a żeby się nie narobić, a żeby się ognisko paliło i nie zgasło

Nie było zbytnio chętnych, ale po niedługim czasie zgłosiło się dwóch chojraków na dokładne przeszukanie pobliskiego terenu w celu znalezienia drewna na ognisko. Drewna nie byle jakiego, bo uzgodniliśmy wcześniej minimalne jego wymiary. Grubość, długość jak i minimalna waga musiała się zgadzać!

Oczywiście jeśli chodzi o drewno na rozpałkę, to im cieńsze tym lepsze i tutaj można było sobie pozwolić na więcej, ale stopień wilgotności musiał być zachowany. Uzgodniliśmy maksymalną wilgotność gałęzi na 15%. Pogodę mieliśmy rewelacyjną. Słońca nie brakowało także wilgotność gałęzi oscylowała na około 10% a to prawie ideał!

 

Mieliśmy dobrą siekierę (co widać na nagraniu), więc każdy chciał już przyniesione i przywiezione drewno ciąć  na kawałki, ale jak przyszło co do czego, to okazało się, że większość przypomniała sobie o tym motywie przewodnim i nadal obmyślała co tu zrobić…


Więc na ochotnika zgłosił się Łukasz i Sebastian i we dwójkę zajęli się rąbaniem. Poświęcili na to dwie godziny, reszta w tym czasie doglądała czy na równe części jest dziabane drewno i czy wióra nie lecą zbyt daleko, bo je też palimy. Zmieścili się w wytyczonym miejscu, chyba tylko jeden wiórek odskoczył dalej, ale pies Lucky raz dwa go przyniósł.

Drewna mieliśmy do oporu, także cały czas ktoś coś piekł w ognisku czy to nad nim w dymie sobie wędził.

Naszym daniem specjalnym drugiego dnia był pieczony kurczak, czasem był nawet w dymie, także można by rzec, że kurczak z ogniska był pieczono-wędzony. Był nawet dobry, każdy się zajadał jak by nigdy nie jadł mięsa z ogniska, a tylko oglądał zdjęcia na internecie. A przecież głodni nie byli, były przecież chociażby ziemniaki!

W pierwszy dzień i dzień ostatni dominowały pieczone ziemniaki, kiełbasa i karkówka z grilla.

Prawie bym zapomniał o rosole przygotowanym przez Sebastiana, który smakował (rosół) w miarę dobrze.

Ogólnie było nie źle, ale brakowało nam tym razem więcej atrakcji jak chociażby pływanie na pontonie i łowienie ryb. No ale to pierwsze wymaga już włożenia większej energii w wiosłowanie, a komu by się chciało… Na tym biwaku nastawiliśmy się na nierobienie nic i w dużej mierze nam to wyszło.

 

A jak było na wyprawie pod namioty i kemping kolejnym razem? To już niebawem.

Autorem treści jest MCH



IMPREZA NA BIWAKU NAD WODĄ (FILM Z 08-2015)




NA BIWAKU | IMPREZA POD NAMIOTAMI NAD WODĄ
JEZIORO BAJKAŁ W KAMIEŃCU WROCŁAWSKIM







Tańce • Karaoke • Śpiew • Wódka • Woda • Grill i GŁOŚNA MUZYKA!


Film dedykowany czinczy, którą nieznany sprawca uciął gdy poszliśmy spać po całonocnej dosyć głośnej imprezie. Prawdopodobnie tym sprawcą była osoba, która w pobliżu łowiła ryby. Wypad pod namioty odbył się w sierpniu 2015 roku.

 

Na wyposażeniu mieliśmy dobry sprzęt muzyczny jak np.: wzmacniacz (Sławek, to był amplituner?), kolumny głośnikowe i mikrofon. Imprezę zaliczam do udanych, nawet mimo tej czinczy 🙁

 

Niestety najlepszych momentów z tej biwakowej imprezy na widać na tym filmie, bo właściwie tutaj widać sam początek jak jeszcze sprawdzaliśmy sprzęt grający czy jest dobrze podłączony. Prawdziwa zabawa zaczęła się późnym wieczorem i trwała do wschodu słońca. Były tańce, śpiew, kąpiele nocne, a nawet bawiliśmy się nago w ganianego! A może to był sen i berka nie było… Nie istotne! Było super i taki biwak połączony z dobrą zabawą pod gołym niebem mamy zamiar powtórzyć!

Autorem treści jest MCH